Bieszczady

Bieszczady to bardzo urokliwe góry, różnorodne i jedyne w swoim rodzaju. Zarówno my jak i nasi pupile odnajdziemy tam ścieżki do wędrowania dostosowane do naszych możliwości. Jeszcze kilka lat temu można było bez obaw i konsekwencji wędrować z psami po górach. Niestety od niedawna w Bieszczadzkim Parku Narodowym panuje zakaz wędrowania z psami. Jeśli jednak mimo wszystko zdecydujemy sie tam pojechać i spróbować swych sil w górskiej wspinaczce na szczyt z psem przypiętym do pasa, na pewno nie pożałujemy.

Nie warto wybierać sie tam w sezonie-ani letnim, ani zimowym. Letni obfituje w turystów, zimowy w turystów narciarzy. Wybierzmy sie tam jesienią lub wczesna wiosna. Choć aura bywa kapryśna, to ja pamiętam tylko pogodna, piękna jesień na połoninach, nawet jeśli czasem popadało.  Poza sezonem łatwiej będzie nam wejść na szlak z psem.  Należy pamiętać o tym, by nie spuszczać psa ze smyczy i szanować przyrodę- zakaz wprowadzania psów ma właśnie na uwadze dobro fauny i flory pięknych bieszczadzkich gór.

Szczerze polecam okolice Wetliny- uroczej wsi, z której dostępnych jest wiele ciekawych szlaków. Koniecznie należy wejść z psiakiem na Polonine Wetlinska i Carynska, Smereka, Rawki, Tarnice (najwyższy szczyt po polskiej stronie) czy Rabia Skale. Załóżmy psu szelki i w drogę! Uważajmy przy schodzeniu ze szczytów, choć nie są to bardzo wysokie góry, to w jesienne błota możemy przy najdrobniejszym pociągnięciu wylądować... na pysku.