Ciekawe miejsca
Kudowa Zdrój
Przed podbojem Kudowy zdrój szukałam informacji czy do parku zdrojowego mogę wejść z psem, niestety na żadnej ze stron które odwiedziłam nie znalazłam choćby cienia takich informacji. Nie znalazłam też żadnego numeru telefonu do odpowiedzialnych za to instytucji zadzwoniłam więc do hotelu w Kudowie - pani nie dała mi jednoznacznej odpowiedzi ale podała numer do urzędu miasta do odpowiedniego wydziału. Urzędniczka powiedziała, że na teren parku raczej nie wejdę z psem, a do pijalni wody to już na pewno. Zasugerowała jednak, że mogę spróbować wejść do parku.
Zaryzykowałam i zabrałam psa ze sobą, na miejscu przed wejściem do parku uzdrowiskowego przywitała nas tabliczka, a na niej napisane, że piesek jeśli tylko jest na smyczy może wejść. ;)
Uradowani wchodzimy do parku, wokoło palmy agawy, kaktusy, opuncje, draceny, saganowce i rododendrony - pięknie. Nie dużo ludzi – widocznie pora obiadowa.
Do Pijalni Wód Mineralnych, rzeczywiście nie można wchodzić z psem o czym informuje znaczek na drzwiach. Kupiliśmy sobie te specyficzne kubeczki z rurką i na początku wchodziliśmy do środka osobno. Jednak obok w cieniu stała piękna duża palma, więc przywiązałam tam nasze zwierzę i tym razem weszliśmy do pijalni oboje. Pies leżał w cieniu i było go widać z wewnątrz, spokojnie mogliśmy popijać zdrowotną wodę. Znudzony psiak od czasu do czasu próbował nadgryźć zwisający zaraz nad nim liść palmowy. Kiedy już wypiliśmy tyle wody ile daliśmy rady próbowaliśmy podać i psu wodę leczniczą ale widocznie jej specyficzny smak mu nie odpowiadał, wypił dopiero zwykłą wodę. Spędziliśmy jeszcze czas chodząc po parku, odpoczęliśmy na ławce. Oprócz naszego psa w parku były jeszcze inne psy ale nie wiele. Po spacerze poszliśmy do jednej z miejskich knajpek na obiad, zmęczony gorącym dniem i wrażeniami pies położył się na tarasie nalałam mu wody, my zjedliśmy, a on rozłożony odpoczywał nie obchodziło go czy obok ktoś przechodził.
| « poprzednia | następna » |
|---|